Leksykon współczesnej perkusji

Cindy Blackman

od zawsze była zafascynowana jazzem. Propozycja złożona przez Lennego Kravitza była dla niej nie lada wyzwaniem, tym bardziej, że artystka nigdy wcześniej nie występowała przed dużą publicznością. (więcej)

Niezwykle naturalne

brzmienie zestawu perkusyjnego Yamaha DTXPRESS IV sprawia, że co raz częściej sięgają po niego muzycy grający wcześniej jedynie na analogowych zestawach. Sprawdza się on znakomicie także jako narzędzie pracy studyjnej. (więcej)

Terry Bozzio

słynie z gry na swoim bardzo rozbudowanym zestawie perkusyjnym, dzięki temu jego występy to prawdziwa uczy zarówno dla uszu jak i dla oczu. Niezliczona liczba blach, bębnów i przeszkadzajek robią ogromne wrażenie podczas koncertów (więcej)

Czytelnicy prestiżowego

magazyny branżowego „Modern Drummer” aż pięć razy z rzędu wybierali Smitha najlepszym perkusistą. (więcej)

Tagi

  • Jack White
  • Peskusista
  • Gitarzysta
  • Muzyk
  • White Stripes
  • Dead Weather
  • Alison Mosshart
  • Perkusja
  • Gitara

Kariera Jack'a White'a

2012-08-10 17:04
Aśka
Jack White urodzil się 9 lipca 1975 roku w Detroit w wielodzietnej rodzinie Gorgmana i Teresy Bandyk Gillis. Wielokrotnie w wywiadach opowiadał o swoim polskim pochodzeniu – jego matka urodziła się w Polsce, a babcia mieszkała w Krakowie. Zamiłowanie do muzyki odziedziczył po rodzicach. Już jako nastolatek opanował grę nie tylko na perkusji, ale również na gitarze i pianinie. Grywał w lokalnych zespołach, m.in. „Two Star Taberancle”. Pod koniec dwudziestego wieku White grał w undergroundowych lokalnych klubach i zarabiał jako tapicer. W roku 1996 poznał Meg White, z którą pobrał się tego samego roku. Wraz z nią utworzył zespół „The White Stripes”. Jack pełnił rolę gitarzysty i wokalisty, Meg zasiadała za perkusją.

Trzy lata później ukazał się ich debiutancki album z nazwą grupy w tytule. Ich styl szybko stał się rozpoznawalny i para odniosła sukces w USA. W momencie ukazania się albumu „De Stlij” w roku 2000 Jack i Meg byli już po rozwodzie. Nieustannie jednak nagrywali wspólne utwory, co zaowocowało pojawieniem się kolejnego krążka – „White Blood Cells”. Jednak to „Elephant” z roku 2003 przyniósł im największą popularność. W roku 2005 fani rocka zafascynowali się utworem „Blue Orchid”, promującej kolejny album duetu – „Get Behind Me Satan”. W roku 2007 na rynku ukazał się album „Icky Thump”, którego nazwa pochodziła od gwary Lancshire. Krążek oznaczono etykietą najbardziej niekonwencjonalnego w historii White Stripes. Utwory bogate były w zupełnie nowe riffy i brzmienia. Część utworów zawartych na płycie odnosiła się do pochodzenia Jacka, słyszeć więc możemy na nich brzmienia szkockiego folku.
Jack za perkusją
Jack za perkusją, źródło: Drummerworld

W czasie współpracy z Meg, Jack White założył wraz z Brendanem Bensonem, Patrickiem Keelerem i Jackiem Lawrensem kwartet „The Raconteurs”. Rok później na rynek wyszła ich płyta „Broken Boy Soldiers”. Już dwa lata później zespół wydał kolejny album, oby dwa odniosły sukces. W trakcie nagrywania teledysku do „Blue Orchid” z płyty „Get Behind Me Satan”, Jack poznał Karen Elson, którą poślubił. Niedługo potem modelka urodziła mu dwójkę dzieci – Scarlett Theresę i Henry’ego Lee. Para rozwiodła się jednak w 2011 roku.

W roku 2009 powstał kolejny zespół z udziałem Jacka White’a – The Dead Weather. Pierwszy album grupy – „Horehound” wydany został 13 lipca 2009 roku. W skład zespołu wchodzą Jack Lawrence, Dean Fertita i Alison Mosshart.

Dzięki zespołowi White Stripes Meg i Jack uplasowali się na wysokich pozycjach wśród gwiazd rockowych. Sam White zajął siedemnaste miejsce na liście „100 najlepszych gitarzystów wszechczasów” wg magazynu „Rolling Stone” oraz uplasował się na pierwszym miejscu w kategorii „Muzyka Alternatywna” w rankingu „Modern Drummer” z roku 2011. Współpraca z Meg otworzyła przed nim również drzwi do tworzenia muzyki u boku najlepszych artystów międzynarodowej sceny (m.in. Wanda Jackson oraz Karen Elson) i do utworzenia kolejnych zespołów.

Komentarze

agatka
2012-08-20 11:28:08

Byłam na Dead Weather i do dzisiaj nie mogę wyjść z zachwytu
!!! jeden z najlepszych zespołów naszych czasów. Polecam także The Kills.

Napisz komentarz

Drogie czytelniczki / drodzy czytelnicy.
Wszystkie komentarze są moderowane, z tego też powodu proszę nie umieszczać komentarzy obraźliwych. Komentarz nie może zawierać linków do innych stron. Wasze komentarze będą ukazywać się z pewnym opóźnieniem.