Alex Van Halen

uczył się także gry na gitarze elektrycznej, jednak to jego brat Edie stał się symbolem gitarzysty lat 80tych. (więcej)

Firma Yamaha

od zawsze była pionierem w dziedzinie wprowadzania nowoczesnych technologii. Zestawy perkusyjne tego producenta stanowią już swego rodzaju wzorzec brzmienia, który docenili perkusiści na całym świecie. Seria bębnów PHX to kolejny krok na przód i kolejne innowatorski rozwiązania. (więcej)

Jest wielkim pasjonatem

parapsychologii i okultyzmu. mowa O Dannym Careyu, który od lat interesuje się tymi zagadnieniami. Posiada także dużą kolekcję książek Aleistera Crowleya oraz Kennetha Granta. (więcej)

Aluminiowe korpusy

z serii werbli firmy Yamaha, zyskały sobie zwolenników wśród wielu perkusistów. Niezależnie od stylu muzycznego, seria Aluminium Shell brzmi świetnie i bardzo charakterystycznie. Inną zaletą jest niewielka waga werbli, co docenią mobilni perkusiści. (więcej)

Tagi

  • Mitch Mitchell
  • Jimi Hendrix
  • Perkusista
  • Perkusja
  • Instrumenty perkusyjne
  • Bębny
  • Muzyka

John Ronald “Mitch” Mitchell - perkusista Jimiego Hendrixa

John Ronald “Mitch” Mitchell urodził się 9 lipca 1947 roku. We wczesnych latach kariery artysta pełnił rolę muzyke sesyjnego oraz koncertującego. Ponadto jako nastolatek pojawiał się w telewizyjnym programie dla dzieci „Jennings and Derbyshire”. W czasie nauki w szkole pracował u Jima Marshalla w sklepie z częściami perkusyjnymi. Początkowo pracował z Frankiem Reidem i The Casuals, Johnnym Harrisem i The Hades, The Pretty Things, Billem Knightem i The Sceptres, The Riot Squaw, Georgie Fame i The Blue Fames, a także jako muzyk sesyjny The Who tuż przed zamienieniem Keitha Moona na Douga Sandoma.

W październiku 1966 roku Mitchel pojawił się na przesłuchaniu do zespołu The Jimi Hendrix Experience. Okazując się lepszym kandydatem od Aynsleya Dunbara dołączył o grupy. Pojawił się na „Manic Depression” Stepping Stone”, „Little Miss Strange”, „Voodoo Child”, a także „Fire” i „Third Stone from The Sun”. W tym czasie zainspirowały go brzmienia Maxa Roacha, Joego Morella i Elvina Jonesa. Dzięki tej współpracy zbliżył się do Jimiego i stali się przyjaciółmi zarówno w studio jak i poza nim. W jego zespole grał przez kolejne trzy lata, a także w jego późniejszej reaktywacji w roku 1970 z Billym Coxem.W grudniu 1968 Mitchel grał z The Dirty Mac dla The Rolling Stones Rock and Roll Cirrus. W skład wchodzili również John Lennon, Yoko Ono, Eric Clapton i Keith Richards. Wspólnie nagrali cover utworu „Yer Blues” oraz „Whole Lotta Yoko”. W latach 1969-1970 Mitchell pracował zarówno z Band of Gysys oraz z Jack Bruce and Friends wraz z byłym basistą Cream Jackem Brucem, Mikem Mandelem i Larrym Coryellem. Ponadto wziął udział w sesji demonstracyjnej Milesa Davisa do albumu „Bitches Brew”, jednak nie pojawił się na oficjalnej wersji krążka.

Po śmierci Hendrixa Mitchell poświęcił się pracy z Eddiem Kramerem nad niedokończonymi nagraniami legendy. W roku 1972 połączył się z Mikem Pinerą i Aril Lawton, tworząć Ramatam. Wraz z nimi nagrał album oraz pojawił się jako support na wielu koncertach Emmersona, Lake’a & Palmera. Mimo to zespół nie odniósł sukcesu komercyjnego, co skłoniło Mitchella do podjęcia decyzji o opuszczeniu grupy tuż przed wydaniem LP-ki. W tym czasie występował u boku Terry’ego Reida, Jacka Bruce’a i Jeffa Becka jako zastępstwo za Cozy’ego Powella. Od końca lat siedemdziesiątych aż po dziewięćdziesiąte Mitchell pracował i mieszkał w Europie, kontynuując pracę w studio i na scenie m.in. u boku Juniora Browna. Ponadto pojawił się na kilku nagraniach i video, uwiecznionych za życia Hendrixa. W roku 1999 zagrał na albumie Bruce’a Camerona „Midnight Daydream” wraz z Billym Coxem, Buddym Milesem i Jackem Brucem.

W połowie nowej dekady uzyskał tytuł dwudziestego trzeciego najlepszego perkusisty wg listy sporządzonej przez „Rolling Stone”.

Ostatnie dni życia spędził w trasie koncertowej Experience Hendrix Tour w roku 2008, oddając hołd brzmieniom zmarłego gitarzysty. W ciągu czterech tygodni pojawił się w osiemnastu miastach, poczynając na Stanach, a kończąc w Portland w Oregon. U jego boku na scenie stanęli również Billy Cox, Buddy Guy, Lonny Lang, David Hidalgo, Brad Whitford, Chris Dayton, Eric Gales, Cesar Rosas, Eric Johnson i inni, lecz Mitchell był jedynym żyjącym członkiem TJHE. Pięć dni po zakończeniu tournee, 12 listopada, Mitch zmarł śmiercią naturalną w trakcie snu w hotelu Benson Hotel w Portland. Przez lata artysta zmagał się z uzależnieniem od alkoholu. Tego samego dnia Mitch planował powrócić do Anglii. Pochowany został w Seattle. Na tym świecie pozostawił żonę Dee, córkę i dwóch wnuków.

Komentarze

teoria spiskowa
2014-07-22 01:56:50

Czy to przypadek ,ze i Hendrix i Mitchell dokonali zywota w hotelach...a moze to nie przypadek...Warto by bylo sprawdzic liste gosci z pobytu w hotelach tym i niedaleko polozonym od miejsca w ktorym przebywal Hendrix w Anglii i Mitchell w Australii...ciekawe czy jakies nazwisko sie tam po tylu latach powtarza?Jimi zmarl przeciez w niejasnych okolicznosciach..a jego tajemnice prawdopodobnie zabrala do grobu jego dziewczyna....