Leksykon współczesnej perkusji

Aluminiowe korpusy

z serii werbli firmy Yamaha, zyskały sobie zwolenników wśród wielu perkusistów. Niezależnie od stylu muzycznego, seria Aluminium Shell brzmi świetnie i bardzo charakterystycznie. Inną zaletą jest niewielka waga werbli, co docenią mobilni perkusiści. (więcej)

Siła Yamahy

Oak Custom tkwi w doskonałym doborze drewna z jakiego jest zbudowana. To właśnie odpowiednia selekcja i sezonowanie drewna dają to niesamowite brzmienie, które pokochali perkusiści na całym świecie. (więcej)

Wybór Neila Pearta

na najlepszego perkusistę w roku 2007 nie był przypadkowy, Nieil jest jednym z nielicznych muzyków dysponującym tak fantastyczną techniką, a przy tym jego gra jest naturalna i dynamiczna. (więcej)

Świetnie radzi sobie

W jazzie, bluesie rocku i metalu. Aynsley Dunbar, który jest w stanie zagrać praktycznie wszystko, uznawany jest za jednego z najbardziej wszechstronnych i uniwersalnych perkusistów na Wyspach Brytyjskich. (więcej)

Tagi

  • Sam Woodyard
  • Jazz
  • Perkusista
  • Jazzman
  • Muzyka
  • Instrumenty perkusyjne
  • Perkusja
  • Zestaw perkusyjny
  • Bębny

Sam Woodyard - amerykański perkusista jazzowy

2013-06-21 11:02
kamil
Sam Woodyard urodził się 7 stycznia 1925 roku w Elizabeth w Nowym Jorku. Zmarł 20 września 1988 roku w stolicy Francji.

Talent muzyczny Woodyard przez długi czas szlifował samodzielnie. W latach czterdziestych pojawiał się u boku lokalnych zespołów. W kolejnej dekadzie grał z Paulem Gaytenem i jego zespołem r&b. Niedługo przed dołączeniem do Ellingtona współpracował z saksofonistą Joe Holidayem, trębaczem Royem Eldridge i pianistą Miltem Bucknerem.

W latach swojej kariery artysta współpracował z wieloma muzykami, jednak to występy u boku Duke'a Ellingtona zagwarantowały mu największy rozgłos. Muzyk miał ogromny wpływ na rozwój orkiestry Ellingtona. Pojawiwszy się w jego zespole w roku 1955, ukierunkował jego brzmienie w kolejnych latach. Współpraca trwała do roku 1966.
Sam Woodyard
Sam Woodyard, źródło: Drummerworld

Po rozstaniu z Dukem nawiązał zawodową relację z Ellą Fitzgerald. Przeprowadził się do Los Angeles. W latach siedemdziesiątych jego stan zdrowia uległ pogorszeniu przez co ograniczył aktywność muzyczną. Pojawiał się jednak w zespole Buddy'ego Richa, m.in. w albumie "Roar" i "Ease on Down The Road". Pod koniec tej dekady koncertował z pianistą Claudem Bollingiem.

Na początku lat osiemdziesiątych grywał z Teddym Wilsonem, Buddym Tatem i Slamem Stewartem. Mieszkając w Paryżu, w roku 1988 zagrał ze Stevem Lacym na jego albumie "The Door". Zmarł miesiąc później.

Napisz komentarz

Drogie czytelniczki / drodzy czytelnicy.
Wszystkie komentarze są moderowane, z tego też powodu proszę nie umieszczać komentarzy obraźliwych. Komentarz nie może zawierać linków do innych stron. Wasze komentarze będą ukazywać się z pewnym opóźnieniem.