Leksykon współczesnej perkusji

Cindy Blackman

od zawsze była zafascynowana jazzem. Propozycja złożona przez Lennego Kravitza była dla niej nie lada wyzwaniem, tym bardziej, że artystka nigdy wcześniej nie występowała przed dużą publicznością. (więcej)

Dave jako jedyny

perkusista posiada zaprojektowaną specjalnie dla niego gitarę, sygnowaną jego nazwiskiem. Jest to Gibson DG-335, który zbudowany został na bazie popularnego modelu ES-335. (więcej)

Firma DDrum

we współpracy z Carmine Appice wyprodukowała werbel sygnowany nazwiskiem tego wspaniałego perkusisty. DDrum Carmine Appice 5x14 Brass, to świetne narzędzie dla wszystkich rockowych i metalowych wymiataczy, którzy szukają dynamicznego i agresywnego brzmienia. (więcej)

Wybór Neila Pearta

na najlepszego perkusistę w roku 2007 nie był przypadkowy, Nieil jest jednym z nielicznych muzyków dysponującym tak fantastyczną techniką, a przy tym jego gra jest naturalna i dynamiczna. (więcej)

Tagi

  • Michael Shrieve
  • Perkusista
  • Perkusja
  • Muzyka
  • Muzyk
  • Instrumenty perkusyjne
  • Carlos Santana
  • Rock
  • Pop

Kariera Michael'a Shrieve'a

2012-07-14 18:39
Tomek
Michael Shrieve urodził się 6 lipca 1949 roku w San Francisco. Przygodę z perkusją artysta rozpoczął w wieku dwóch lat. Pierwszy zestaw perkusyjny otrzymał w wieku dwunastu lat. Ćwiczył wieczorami na tyłach swojego podwórka. W wieku dziewiętnastu lat dołączył do Lin Biviano, z którymi współpracował przez kolejne dwa lata. Pierwszym profesjonalnym zespołem z jakim miał okazję grać było Glass Menegerie. W wieku szesnastu lat grał podczas sesji jazzowej w Fillmore Auditorium, gdzie zainteresował się nim menedżer Santany – Stan Marcum.

Już trzy lata później koncertował z Santaną, a wkrótce stał się jego prawowitym członkiem. Album „Legacy” z 2004 roku nie uwzględnia materiału, który zespół nagrał u boku Michaela. W sierpniu 1969 roku, tuż po urodzinach Shrieve’a, zespół wystąpił podczas festiwalu Woodstock. Wcześniej grupa wydała album, a Michael miał okazję towarzyszyć Santana podczas ukazania się kolejnych krążków do roku 1974 – „Abraxas”, „Santana III”, „Caravanserai”, „Welcome”, „Borboletta” i „Louts.
Michael Shrieve
Michael Shrieve, źródło: Drummerworld

Wkrótce kosztem odrzucenia dalszej działalności z Santaną muzyk przeprowadził się do Londynu, gdzie rozpoczął karierę solową. W roku 1976 wydał „Automatic Man” przy współpracy z Patem Trallem, Donim Harveyem i Toddem Cochranem. W tym czasie grał również w lokalnej grupie Go With Stomu Yamashta oraz ze Stevem Winwoodem, Al Di Meolą i Kalusem Schulze, wydając dwa albumy studyjne – „Go” i „Go Too”, a także relację na żywo „Go Live From Paris”. Grywał również w zespole Hagar Schon Aarnson Shrieve u boku Sammyego Hagara, Neala Schona i Kenny’ego Aaronsona. Wkrótce zagrał na perkusji na pierwszym solowym albumie Rogera Hodgsona – „In The Eye of The Storm”.

Od roku 1979 do 1984 współpracował z Richardem Wahnfriedem podczas nagrywania pierwszego albumu Klausa Schulze’a „Transfer Stadion Blue”. W roku 1997 wznowił działalność z Santana (Nealem Schonem, Greggem Roliem, Jose Areasem, Alphonso Johnsonem i Mikem Carabello) na czas nagrywania „Abraxas Pool”. Ponadto współpracował z Davidem Bealem, Andym Summersem, Stevem Roachem, Jonasem Hellborgem, Toddem Rundgrenem, Jillem Sobulem Buckethead, Douglasem Septemberem i innymi.

W roku 2004 pojawił się w nagraniu “The Modern Divide” na albumie “Revolution Void” Icrease the Dosage. Od kwietnia roku 2010 artysta mieszka w Seattle w Waszyngtonie, gdzie gra w fussion jazzowym zespole Spellbinder z Dannym Godinezem, Joem Doria, Johnem Frickem i Farko Dosumovem. Grupa koncertuje w każdy poniedziałem w lokalnym Remont.. Od niedawna pracuje jako producent przy tworzeniu debiutanckiego albumu syna Sama Shrieve’a – „Bittersweet Lullabies”. Michael spompował muzykę do paru filmów, jednymi z najpopularniejszych były „Tempest” i „Apollo 13”. Od lat Michael Shrieve pełni również rolę kompozytora muzyki elektronicznej.


W roku 1998 Shrieve dodany został do Rock & Roll Hall of Fame za współpracę z Santana. W marcu 2011 roku czytelnicy „Rolling Stone” uplasowali go na dziesiątym miejscu najlepszych perkusistów na świecie.

Napisz komentarz

Drogie czytelniczki / drodzy czytelnicy.
Wszystkie komentarze są moderowane, z tego też powodu proszę nie umieszczać komentarzy obraźliwych. Komentarz nie może zawierać linków do innych stron. Wasze komentarze będą ukazywać się z pewnym opóźnieniem.